Świadome uciekanie od obowiązku - praca dla inteligentnych

Panuje wśród społeczeństwa dziwna moda na dziwną świadomość, jakby praca nie była narzędziem prowadzącym do jakiegoś dobra wspólnego, ale przymusem, który w większości nie przynosi dobrych i pożądanych efektów. Wśród pracowników i bezrobotnych widać niestety wpływ takiego poglądu, bo mimo dość sporej miejsc pracy i ogromnej liczny osób, które jej nie mają, wciąż brak chętnych na dane stanowiska - chociaż zarówno płace jak i warunki są dobre. Specjaliści z dziedziny pracy i polityki społecznej już dawno dostrzegli ten problem, nazywając go społecznym lenistwem, bo faktycznie - to właśnie ta wada winna jest takiemu stanowi rzeczy. I choć trudno to przyznać, to właśnie Polacy przodują w Europie w wymigiwaniu się od obowiązku wobec społeczeństwa, jakim to obowiązkiem jest praca. A sposób uciekania od niego jest naprawdę wiele: fałszywe zaświadczenia lekarskie czy zaświadczenia o tym, że już są zatrudnieni to podstawa. Najgorzej jednak, kiedy człowiek w pełni zdrowy i w pełni sił świadomie od pracy się wymiguje, chociaż pożytek dla społeczeństwa byłby z niego niemały. W takich chwilach nawet państwo jest bezradne, bo nadal musi łożyć na jego utrzymanie, wydając miliardy zmarnowanych złotych na zasiłki dla osób bezrobotnych, które są po prostu zbyt leniwe, aby pracować i okłamują resztę ludzi, jakoby brak by było dla nich korzystnych ofert zatrudnienia. Prawda tkwi jednak zupełnie gdzie indziej - praca jest, brak tylko osób, które chcą pracować i chcą coś robić, mnożą się natomiast grupy, które zachowują się jak pasożyty społeczne: nie robią nic, żądając by ich jeszcze utrzymywać w dostatku.


| | |