Problem pracy a wskaźnik bezrobocia

Tematem równie częstym jak praca, poszukiwanie pracy i jej oferowanie jest temat bezrobocia, które niestety w wielu regionach kraju jest coraz większe. Nie ma zresztą w tym nic dziwnego, obie te definicje bowiem wzajemnie się uzupełniają - bez pracy nie ma bezrobocia, a bez bezrobocia nie ma pracy. I choć takie stwierdzenie z początku może brzmieć absurdalnie, to nie ma w tym jednak nic absurdalnego. Nadmiar ofert pracy na rynku powoduje nagły spadek osób niezatrudnionych, a tym samym znaczny spadek stopy bezrobocia. Jeśli zaś ofert pracy jest za mało, a sama praca staje się raczej zwykłym pojęciem niż rzeczywistym faktem - automatycznie rośnie wskaźnik bezrobocia. Praca powoduje w człowieku wiele emocji, zarówno pozytywnych jak i negatywnych, jednak nic nie wzbudza większej dawki tych ostatnich jak utrata owej pracy. Automatycznie spada wtedy poczucie wartości pracownika, jego osobista pewność, że jest potrzebny, jego wydajność w ewentualnej nowej pracy - człowiek taki startuje bowiem od nowa z dręczącym go pytaniem, dlatego właśnie on został zwolniony? Czy jego praca, jego stanowisko było w jakiś sposób gorsze? Czy naprawdę on sam nie mógł się więcej starać? Niewiele osób dostrzega fakt, że bardzo rzadko przyczyną zwolnień z pracy jest źle wykonywana przez pracownika jego funkcja i rola, a pobudki są bardziej ekonomiczne: zakładu, firmy po prostu nie stać na utrzymywanie tak dużego zespołu, stąd cięcia w kadrze i zwolnienia lub przymusowe czasowe urlopy, na które wysyłani są pracownicy.


gabloty na klucze | | |