Fala migracji spowodowana pracą

Przeglądając tylko kilka pierwszych z brzegu ofert pracy nietrudno dostrzec, że najczęściej poszukiwanymi pracownikami są specjaliści od produkcji, marketingu i kadra zarządzająca oraz administracyjna. Nietrudno też dostrzec, jak ogromne wymagania stawia się jednocześnie przed kandydatami: znajomość języka obcego na wysokim poziomie, posiadane prawo jazdy, umiejętność biegłej obsługi komputera, a przy tym komunikatywność i stała dyspozycyjność to tylko jedne z tych najbardziej podstawowych. Do tego doliczyć trzeba jeszcze doświadczenie, najlepiej bogate i z dobrymi referencjami. Nic więc dziwnego, że naprawdę niewiele osób przechodzi z powodzeniem rozmowy kwalifikacyjne na takie stanowiska, chociaż znaczna ich część pokończyła dobre uniwersytety i uczelnie. Nie ma się co dziwić również temu, że wielu młodych ludzi tuż po studiach po prostu opuszcza kraj: praca w Polsce im się po prostu nie opłaca, kiedy za granicą za identyczne zadania dostaną o wiele więcej. Stąd tak ogromna fala migracji, jaka przetacza się przez Polskę, fala, której głównym sprawcą jest... praca. Wykwalifikowana kadra polskich młodych pracowników emigruje z kraju do państw sąsiednich, Polska natomiast zalewana jest słabo wyszkoloną kadrą imigrantów ze Wschodu - zwykle nadających się tylko do prac fizycznych, przy których zresztą są zatrudniani. Tym samym powstaje problem braku odpowiednich osób na stanowiska kierownicze i administracyjne, zaś ten nieliczny odsetek jaki w kraju zostaje, jest po prostu przez pracodawców ignorowany.


| | |